Wakacje 2008r. to pierwsze wyprawy naszego Słonka w góry, na początek wybraliśmy się na Kozią Górkę, ( 31 lipca) niestety bez mamy, która musiała wyjechać. Karolcia całą drogę szła dzielnie, szukając międzyczasie grzybów i dużego kija, którym mogłaby się podpierać. Szybko nauczyła się, że kolorowe paski na drzewach to wytyczony szlak, dzięki któremu nie zgubimy się w lesie. Po dotarciu na górę w nagrodę za dzielny marsz były lody, jednak większą nagrodą okazały się spotkane sarenki w lesie.
Kolejna wyprawa tym razem z udziałem już całej rodzinki była na Rogacz (10 sierpnia), tym razem co chwile odnajdywałaś szlak krzycząc „o poszlak” na górze znaleźliśmy krzaki ostrężnic, które smakowały nam jak nigdy.
- a co bylo na angielskim?
- I love you - kocham cię znaczy sie mamusiu bardzo - wymówiłaś dumnie patrząc na tatę :))